Jest Pandemia, możliwości podróży
są znacznie ograniczone, wielkimi krokami kończy się lato i zbliża jesień… Nie
oszukujmy się okoliczności raczej nie sprzyjają euforii i dobremu nastrojowi. Dzisiaj
pokażemy Wam miejsce, które nam skutecznie poprawia humor.
Mowa o Warszawskiej kawiarni
(choć to słowo chyba nie oddaje istoty miejsca) – DESEO. DESEO znajdziecie w czterech
lokalizacjach w Warszawie, my jesteśmy bywalcami w kawiarni na Burakowskiej bo do
niej właśnie mamy najbliżej. Miejscówka jest dobrze skomunikowana, można do
niej dość na piechotę z Warszawskiej Arkadii. Kawiarnia jest malutka, ale latem
można napić się kawy i zjeść ciastko na zewnątrz co szczerze polecamy –
otoczenie to bardzo ładny dziedziniec otoczony restauracjami oraz budyniem
biurowym z początku XX wieku, idealne miejsce na letni relaks w środku miasta.
Ale, ale… Wracając do DESEO sama
kawiarnia w środku nie wyróżnia się niczym szczególnym, to znaczy dopóki nie
zajrzymy do ich lady z ciastkami bo te wyglądają obłędnie. Uwierzcie nam, te
małe dzieła sztuki nie tylko wyglądają ale i smakują KOZACKO.
Podczas naszej ostatniej wizyty
zdecydowaliśmy się spróbować nowego ciastka – AZIA 2.0. Szczerze smak i faktura
były inne niż się spodziewaliśmy. Chrupiąca skorupka i nadzienie o smaku marakui,
niebo! Smaki idealnie się ze sobą komponowały. Do tego dla mnie klasyczna latte
a dla Michała, Espresso tonic (fajne połączenie na ciepły dzień).
Podczas naszych wcześniejszych
wizyt oraz dzięki częstym zamówieniom na wynos poznaliśmy ciastka DESEO bardzo dobrze i
mamy swoje ulubione.
Na pewno hitem jest ciastko „Coco”,
bardzo kokosowe z półpłynnym kokosowym środkiem. Niestety, żeby je dostać
musicie pojawić się dosyć wcześnie, ciastko bardzo szybko znika z lady.
Polecamy również Morato 2.0, ciastko
o bardzo intensywnym smaku gorzkiej czekolady, świetne do kawy.
Wielbiciele azjatyckich smaków
muszą koniecznie spróbować ciastka „Matcha”, o smaku matcha. W tym momencie zostało zastąpione w karcie przez inne ciastko z dodatkiem matchy - "Kioto"
And last but not least.... Tesoro. Moja pierwsza miłość i recepta na całe zło tego świata. Idealne połączenie czekolady, słonego karmelu, orzechów laskowych i nadzienia z białej czekolady z pastą z orzecha laskowego.
I na koniec ocena i cena. Ocena
może być tylko jedna, DESEO to deserowa klasa sama dla siebie, jeśli chodzi o
kawę to pewnie w wielu miejscach specjalizujących się w kawie wypijecie lepszą
i podaną na więcej sposobów. Co do cen to mówiąc krótko, tanio nie jest. Za
ciastka zapłacicie w przedziale między 20 a 25 złotych, nie jest to
zdecydowanie miejsce, w którym będziemy jadać ciastka codziennie, ale nie o to
chodzi, cena jest adekwatna do jakości i do smaku. W DESEO każde ciastko się
celebruje i nie polecamy jeść więcej niż jednego podczas pojedynczej wizyty.
PS. Brawa dla obsługi za zachowanie wszystkich norm sanitarnych, stoliki były dezynfekowane, a osoby które nas obsługiwały miały cały czas maseczki.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz