2020/08/29

Zaczynamy od końca... czyli od deseru! :)

 

Jest Pandemia, możliwości podróży są znacznie ograniczone, wielkimi krokami kończy się lato i zbliża jesień… Nie oszukujmy się okoliczności raczej nie sprzyjają euforii i dobremu nastrojowi. Dzisiaj pokażemy Wam miejsce, które nam skutecznie poprawia humor.

Mowa o Warszawskiej kawiarni (choć to słowo chyba nie oddaje istoty miejsca) – DESEO. DESEO znajdziecie w czterech lokalizacjach w Warszawie, my jesteśmy bywalcami w kawiarni na Burakowskiej bo do niej właśnie mamy najbliżej. Miejscówka jest dobrze skomunikowana, można do niej dość na piechotę z Warszawskiej Arkadii. Kawiarnia jest malutka, ale latem można napić się kawy i zjeść ciastko na zewnątrz co szczerze polecamy – otoczenie to bardzo ładny dziedziniec otoczony restauracjami oraz budyniem biurowym z początku XX wieku, idealne miejsce na letni relaks w środku miasta.

Ale, ale… Wracając do DESEO sama kawiarnia w środku nie wyróżnia się niczym szczególnym, to znaczy dopóki nie zajrzymy do ich lady z ciastkami bo te wyglądają obłędnie. Uwierzcie nam, te małe dzieła sztuki nie tylko wyglądają ale i smakują KOZACKO.

Podczas naszej ostatniej wizyty zdecydowaliśmy się spróbować nowego ciastka – AZIA 2.0. Szczerze smak i faktura były inne niż się spodziewaliśmy. Chrupiąca skorupka i nadzienie o smaku marakui, niebo! Smaki idealnie się ze sobą komponowały. Do tego dla mnie klasyczna latte a dla Michała, Espresso tonic (fajne połączenie na ciepły dzień).



Ciastko zbyt dobre, by czekać na zrobienie idealnego zdjęcia ;) 

Podczas naszych wcześniejszych wizyt oraz dzięki częstym zamówieniom na wynos poznaliśmy ciastka DESEO bardzo dobrze i mamy swoje ulubione.

Na pewno hitem jest ciastko „Coco”, bardzo kokosowe z półpłynnym kokosowym środkiem. Niestety, żeby je dostać musicie pojawić się dosyć wcześnie, ciastko bardzo szybko znika z lady.


Polecamy również Morato 2.0, ciastko o bardzo intensywnym smaku gorzkiej czekolady, świetne do kawy.

Wielbiciele azjatyckich smaków muszą koniecznie spróbować ciastka „Matcha”, o smaku matcha. W tym momencie zostało zastąpione w karcie przez inne ciastko z dodatkiem matchy - "Kioto"



And last but not least.... Tesoro. Moja pierwsza miłość i recepta na całe zło tego świata. Idealne połączenie czekolady, słonego karmelu, orzechów laskowych i nadzienia z białej czekolady z pastą z orzecha laskowego. 






I na koniec ocena i cena. Ocena może być tylko jedna, DESEO to deserowa klasa sama dla siebie, jeśli chodzi o kawę to pewnie w wielu miejscach specjalizujących się w kawie wypijecie lepszą i podaną na więcej sposobów. Co do cen to mówiąc krótko, tanio nie jest. Za ciastka zapłacicie w przedziale między 20 a 25 złotych, nie jest to zdecydowanie miejsce, w którym będziemy jadać ciastka codziennie, ale nie o to chodzi, cena jest adekwatna do jakości i do smaku. W DESEO każde ciastko się celebruje i nie polecamy jeść więcej niż jednego podczas pojedynczej wizyty.

PS. Brawa dla obsługi za zachowanie wszystkich norm sanitarnych, stoliki były dezynfekowane, a osoby które nas obsługiwały miały cały czas maseczki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

in_Azia – kulinarny majstersztyk w ramach Fine Dining Week – święta wszystkich foodies

Festiwal Restaurant Week i Fine Dining Week to wydarzenia, obok których żaden foodie nie przejdzie obojętnie. W ramach tych wydarzeń, może...